Kuba Przygoński i Tom Colsoul z ORLEN Team do końca walczyli podczas finałowego etapu Morocco OiLibya Rally i po zaciętej rywalizacji z doświadczonym Nanim Romą zajęli czwarte miejsce, co zapewniło im tytuł wicemistrzowski w Pucharze Świata w rajdach terenowych. Najlepszy na rajdzie Maroka był Katarczyk Nasser Al-Attiyah, a drugi – Francuz Sébastien Loeb. Wśród motocyklistów, dla których była to ostatnia runda Mistrzostw Świata FIM, wygrał Austriak Matthias Walkner. Zawodnik ORLEN Team Maciek Giemza ostatecznie zajął w rajdzie 16. pozycję, a dzięki doskonałej jeździe w całym sezonie wywalczył tytuł Mistrza Świata Cross Country w kategorii juniorów. 

Wtorkowy, finałowy etap rajdu Maroka to dwa odcinki specjalne o długości 167 km i 8 km. Zawodnicy mieli do pokonania urozmaicony teren z wydmami i wyschniętymi jeziorami, ale również szybkie fragmenty po kamienistych płaskowyżach. Pierwszy odcinek najszybciej pokonał Hiszpan Nani Roma (Mini All4 Racing), który rywalizował z Przygońskim o trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Tylko 8 sekund za nim był lider rajdu Katarczyk Nasser Al-Attiyah (Toyota Hilux Overdrive), a ze stratą 34 sekund zameldował się wicelider Francuz Sébastien Loeb (Peugeot 3008 DKR). Kuba Przygoński jadący Mini John Cooper Works Rally dojechał z piątym czasem.

Drugi sprinterski OS wygrał Chilijczyk Boris Garafulic (Mini All4 Racing) przed Al-Attiyahem i Carlosem Sainzem (Peugeot 3008 DKR). Załoga Orlen Team uzyskała czwarty czas.

Klasyfikację końcową rajdu Maroka wygrał Nasser Al-Attiyah, który o ponad 7 minut wyprzedził Sébastiena Loeba. O najniższe miejsce podium do ostatniego odcinka specjalnego walczyli Kuba Przygoński i Nani Roma. Ostatecznie załoga ORLEN Team musiała uznać wyższość doświadczonego Hiszpana i skończyła zmagania w Afryce na czwartym miejscu.

Bardzo dobry rajd. Praktycznie do końca walczyliśmy o podium z Nanim Romą, który ostatecznie był odrobinę szybszy. W Maroku jechała cała czołówka, a nasz wynik pokazuje, że możemy się ścigać na najwyższym poziomie i walczyć o czołowe miejsca z najlepszymi. To jest bardzo dobry prognostyk przed styczniowym Dakarem, gdzie będziemy dysponować jeszcze szybszym samochodem. Bardzo dużo wynieśliśmy z tego rajdu. Na pewno wzrosło nasze tempo i zdobyliśmy bezcenne doświadczenie w urozmaiconym terenie. Cały czas testowaliśmy ustawienia samochodu. To wszystko na pewno zaprocentuje w Ameryce Południowej. – podsumował zmagania w Maroku Kuba Przygoński.

Do końca rywalizacji w Pucharze Świata rajdów terenowych została jedna runda w Portugalii, jednak główne rozstrzygnięcia już zapadły: zwycięstwo w klasyfikacji zapewnił sobie Nasser Al-Attiyah, a drugiego miejsca pewny już jest Kuba Przygoński.

W stawce motocyklistów zacięta walka o czołowe pozycje. Najszybszy na pierwszym, dłuższym odcinku specjalnym był lider rajdu Austriak Matthias Walkner (KTM) przed rywalizującymi o drugie miejsce w całym rajdzie Amerykaninem Ricky’m Brabekiem (Honda) i Francuzem Antoine Meo (KTM). Drugą próbę wygrał Brabec przed Francuzem Adrienem Metge’em (Sherco) i Włochem Alessandro Botturi (Yamaha). W klasyfikacji końcowej pierwsze miejsce utrzymał Walkner, drugie miejsce dla Argentyńczyka Kevina Benavidesa (Honda). Po rewelacyjnym ostatnim dniu na najniższe miejsce podium wskoczył Amerykanin Brabec. Debiutujący w rajdzie Maroka motocyklista ORLEN Team Maciek Giemza na dzisiejszych odcinkach uzyskał 27. i 22. czas, co w klasyfikacji końcowej dało mu ostatecznie 16. miejsce. Zaledwie 22-letni zawodnik w swoim debiucie w Mistrzostwach Świata FIM został Mistrzem Świata Cross Country w kategorii juniorów. 

Na pierwszym dłuższym odcinku specjalnym prawdopodobnie za bardzo ściąłem zakręt i GPS nie odbił mi jednego z punktów nawigacyjnych. Niestety informację o tym dostałem dopiero po jakimś czasie i nie opłacało mi się już wracać. Dostałem 20 minut kary, co kosztowało mnie jedno miejsce w klasyfikacji generalnej. W klasyfikacji juniorów o sekundy wygrałem z Argentyńczykiem Luciano Benavidesem. Rajd zaliczam do bardzo udanych, nie miałem żadnego upadku, żadnych większych problemów nawigacyjnych, oprócz tego opuszczonego waypointa. Wracamy do domu, trochę odpoczynku i zaczynamy końcowe, solidne przygotowania do rajdu Dakar. – powiedział Maciek Giemza po dotarciu na metę rajdu Maroka.
Zarówno Maciek Giemza, jak i Kuba Przygoński od razu po powrocie z Maroka pojawią się na VERVA Street Racing. Wielkie święto motoryzacji w tym roku odbędzie się w Płocku, na stadionie Wisły, już w najbliższą sobotę, 14 października.

Nieoficjalne końcowe wyniki czołówki załóg samochodowych w Morocco OiLibya Rally:

  1. ATTIYAH Nasser / BAUMEL Mathieu – Toyota Hilux 10:39:34
  2. LOEB Sebastien / ELENA Daniel – Peugeot 3008 DKR +00:07:55
  3. ROMA Nani / HARO Alex – Mini All4 Racing +00:24:45
  4. PRZYGOŃSKI Jakub / COLSOUL Tom – Mini John Cooper Works Rally +00:29:38
  5. VASILYEV Vladimir / ZHILTSOV Contentin – Mini Countrman +00:43:25
  6. DOMŻAŁA Aron / MACIEJ Marton – Toyota Hilux +00:56:34
  7. HIRVONEN Mikko / SCHULZ Andreas – Mini John Cooper Works Rally +01:06:13
  8. MENZIES Bryce / MORTENSEN Pete – Mini John Cooper Works Rally +01:10:52
  9. TERRANOVA Orlando / GRAUE Bernardo – Mini All4 Racing +01:27:03
  10. SAINZ Carlos / CRUZ Lucas – Peugeot 3008 DKR +01:28:02

(inf. prasowa ORLEN Team Press Office, fot. Marcin Kin)