Kuba Przygoński z pilotem Tomem Colsoulem świetnie poradzili sobie podczas wymagającego, najdłuższego etapu Morocco OiLibya Rally. Na ponadtrzystukilometrowym odcinku specjalnym załoga ORLEN Team uzyskała drugi czas, ustępując jedynie słynnemu Sébastienowi Loebowi, i awansowała na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Wśród motocyklistów najszybszy był Chilijczyk Pablo Quintanilla. Zawodnik ORLEN Team Maciek Giemza uzyskał 21. czas i awansował o trzy pozycje w generalce.

Drugi dzień zmagań na rajdzie Maroka to najdłuższy, ponad 800-kilometrowy etap z Fez do położonego na południe Erfoud. Zawodnicy musieli przeciąć pasmo gór Atlas oraz precyzyjnie nawigować przez zielone wzgórza i doliny. Uczestnicy wystartowali jeszcze w nocy, aby pokonać kilkusetkilometrową dojazdówkę. Sam odcinek specjalny dla załóg samochodowych liczył 367 km i najlepiej poradził sobie z nim słynny Francuz Sébastien Loeb (Peugeot 3008 DKR), który został jednocześnie liderem rajdu. Bardzo dobrze na tej trudnej próbie wypadła załoga ORLEN Team. Kuba Przygoński i Tom Colsoul, jadący Mini John Cooper Works Rally, uzyskali drugi czas, tracąc do lidera prawie 14 minut. Trzeci czas uzyskał aktualny lider Pucharu Świata Katarczyk Nasser Al-Attiyah (Toyota Hilux Overdrive), który dzięki kilkudzisięciosekundowej przewadze z prologu wyprzedza Przygońskiego na podium klasyfikacji generalnej.

To pierwszy tak długi odcinek w rajdzie Maroka. Bardzo dobra druga pozycja cieszy, zwłaszcza w gronie tak mocnych zawodników i potwierdza naszą dobrą dyspozycję w tym sezonie. Ten odcinek nie był łatwy, wymagał dobrej nawigacji. W górach trasa prowadziła po szutrowych drogach, pełnych kamieni, na zjazdach musieliśmy trochę oszczędzać układ hamulcowy. Mimo trudności, wszystko poszło dobrze, a współpraca z Tomem jak zwykle super. Jutro pierwsze wydmy, trzeba będzie uważać, żeby się na nich nie zakopać. – powiedział Kuba Przygoński po najdłuższym etapie.

Motocykliści po dłuższej dojazdówce mieli do pokonania trochę krótszy odcinek specjalny o długości prawie 273 km. Bezkonkurencyjny okazał się Chilijczyk Pablo Quintanilla (Husqvarna), który o prawie dwie minuty wyprzedził Austriaka Matthiasa Walknera (KTM). Trzeci czas uzyskał zwycięzca tegorocznego rajdu Dakar Brytyjczyk Sam Sunderland (KTM), tracąc do zwycięzcy ponad cztery i pół minuty. W klasyfikacji generalnej prowadzi Quintanilla przed Walknerem i Sunderlandem. Debiutujący na rajdzie Maroka Maciek Giemza (KTM) z ORLEN Team po rozważnej jeździe uzyskał 21. czas i awansował w generalce o trzy pozycje.

 

Rajd Maroka to przedostatnia runda Pucharu Świata FIA w rajdach terenowych i jednocześnie finałowa runda motocyklowych Mistrzostw Świata Cross Country FIM. W sobotę na zawodników czeka krótszy i teoretycznie mniej wymagający etap o długości niespełna 400 km w okolicach Erfoud. Po podobnym początku na płaskowyżu poprzecinanym suchymi korytami rzek trasy samochodów i motocykli rozdzielą się, aby ponownie połączyć się na wydmach. Kluczowa w jego pokonaniu będzie dobra nawigacja. Odcinek specjalny dla samochodów będzie liczył 354 km, a dla motocyklistów prawie 365 km.

 

Nieoficjalne wyniki w kategorii samochodów po pierwszym etapie Morocco OiLibya Rally:

  1. LOEB Sebastien / ELENA Daniel – Peugeot 3008 DKR 03:51:48
  2. ATTIYAH Nasser / BAUMEL Mathieu – Toyota Hilux +00:12:51
  3. PRZYGONSKI Jakub / COLSOUL Tom – Mini John Cooper Works Rally +00:13:31
  4. VASILYEV Vladimir / ZHILTSOV Contentin – Mini Countrman +00:16:18
  5. ROMA Nani / HARO Alex – Mini All4 Racing +00:18:30
  6. SAINZ Carlos / CRUZ Lucas – Peugeot 3008 DKR +00:21:22
  7. PROKOP Martin / TOMANEK Jan – Ford 150-Evo +00:22:40
  8. HIRVONEN Mikko / SCHULZ Andreas – Mini John Cooper Works Rally +00:25:33
  9. DOMŻAŁA Aron / MAJIEC Marton – Toyota Hilux +00:25:39
  10. MENZIES Bryce / MORTENSEN Pete – Mini John Cooper Works Rally +00:30:02

(inf. prasowa ORLEN Team Press Office, fot. Marcin Kin)